Siła wdzięczności

2020…rok inny niż wszystkie… To co wokół nas budzi dużo lęku, smutku, często również złości. Emocji tyleż potrzebnych, co niełatwych w doświadczaniu. Szczególnie, jeśli dotykają nas z taką częstotliwością i intensywnością, jak to się dzieje obecnie. W żaden sposób nie jesteśmy w stanie odciąć się ani od trudnych doświadczeń życiowych, ani od bolesnych emocji. Warto jednak zrobić sobie od nich chwilę przerwy. Warto, żeby jedną z nich była chwila wdzięczności.

Jak pisze Arielle Schwartz w swojej książce „Złożony zespół stresu pourazowego”, trudno być jednocześnie wdzięcznym i spiętym. Coś w tym niewątpliwie jest. Tryb walki lub ucieczki nijak się ma do spokojnego, refleksyjnego nastawienia, jakie towarzyszy wdzięczności. Jeżeli skierujemy naszą uwagę na doświadczenia, za które możemy być wdzięczni mamy znacznie większą szansę na wyciszenie reakcji stresowej i wywołanie pozytywnych emocji. Badania potwierdzają, że regularne ćwiczenie wdzięczności wzmacnia nasz układ odpornościowy i obniża ciśnienie krwi. Oba efekty tak pożądane w obecnej sytuacji.

Postawa wdzięczności może łączyć się również z większym szczęściem, poprawą nastroju. Christine A. Padesky i Dennis Greeneberg w podręczniku „Umysł ponad nastrojem” słusznie zwracają uwagę, że wdzięczność wydaje się być uniwersalną wartością ludzkości – odgrywa przecież istotną rolę we wszystkich religiach świata. W naturalny sposób pomaga nam budować zdrowe przekonania na temat siebie, świata i innych. Gdy potrafimy nazwać to, za co jesteśmy wdzięczni i co doceniamy, zwiększamy szanse, że pozytywne przekonania będą aktywowane i wzmacniane. Kultywując w sobie postawę wdzięczności, łączymy się z tym, co w nas dobre i doświadczamy lepszych emocji.

Ważne jest jednak, żebyśmy nie zmuszali się do odczuwania wdzięczności jeśli tego nie czujemy. Nie potrzebujemy również ignorowania negatywnych aspektów sytuacji. Chodzi raczej o zachowanie otwartej postawy, gotowości do poszerzania perspektywy, dostrzegania pozytywnych aspektów danego doświadczenia. Ważne jest przede wszystkim, abyśmy świadomie zwracali uwagę na to, co warte zauważenia, nie odpuszczali zbyt szybko. Wdzięcznym można być zarówno za coś, co się wydarzyło, jak i za to, że coś nie miało miejsca – szczególnie wtedy kiedy mogło mieć… Odnosząc to do rzeczywistości za oknem być może wdzięczni możemy być za przyczynek do tego, żeby nad taką kwestią jak wdzięczność w ogóle się zastanowić… Ale to już indywidualna sprawa każdego z nas. Wdzięczność jest naszą wdzięcznością i nikt nie ma prawa dyktować nam, kiedy i za co jej doświadczać.

Praktykowanie wdzięczności warto jednak uczynić swoim codziennym rytuałem. Najprostszą metodą jest ćwiczenie zwane dziennikiem wdzięczności, polegające na zadaniu sobie codziennie trzech ważnych pytań:

  • za co możemy być wdzięczni sobie,
  • czego dobrego doświadczyliśmy od innych ludzi,
  • co dzisiaj dał nam świat.

Pamiętajcie jednak – nie codziennie zdobywa się Mount Everest. Tak też podejdźmy do praktykowania wdzięczności. Każdego dnia warto znaleźć kilka nawet bardzo małych rzeczy – choćby to, że znaleźliśmy czas na praktykowanie wdzięczności. Zawsze jednak z samowspółczuciem – czasem po prostu jest nam trudno. Jeżeli to możliwe praktykowaniu wdzięczności warto nadać odpowiednią oprawę – poprzedzić wyrażenie wdzięczności kilkoma spokojnymi oddechami, okazać sobie szacunek, wziąć głębszy oddech zawsze, kiedy odczuwamy wdzięczność wobec innej osoby. Na koniec warto też świadomie zwrócić uwagę na swoje samopoczucie.

Na podstawie książek: A. Schwartz “Złożony zespół stresu pourazowego”, Ch. A. Padesky, D. Greeneberg “Umysł ponad nastrojem”.

Agnieszka Tendyra

Psycholog, Psychoterapeuta